piątek, 20 sierpnia 2010


: )
Jak miło, że już weekend, a jeszcze milej, że już tylko 6 dni do moich cudownych wakacji. Wyjeżdżam do Bułgarii na 12 dni, no w sumie to pewnie 8, bo nie dość, że jedziemy autokarem to jeszcze po drodze będziemy zwiedzać. Wyjazd ogólnie nastawiony jest na wypoczynek, to znaczy zwiedzania łącznie będzie może 3 dni, resztę czasu spędzę na plaży w Primorsku. Już czuję zapach piasku, szum fal i prażące słońce… i widzę te pięknie zbudowane opalone ciałka. Mmm. :P

Właśnie zaczęłam lekturę „Na Wschód od Edenu” i muszę przyznać, że książka choć stara to naprawdę ciekawa. Nie mogę się doczekać końca.
Zaraz wychodzę ze znajomymi na piwo tylko obawiam się pogody, bo już widzę zachmurzenie, muszę się ciepło ubrać :P.

Całuję – A.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Hej! Jest OK ;>

Wstałam o 6.30. Wzięłam prysznic, umalowałam się, ubrałam, zjadłam śniadanie oglądając ‘Supernianię’, na 8 poszłam do pracy, ok. 11.30 na służbowe polecenie poszłam do optyka, bo kierowniczce zniszczyły się okulary, wzięłam ze sobą koleżankę, w drodze powrotnej zaszłam do biblioteki i wypożyczyłam „ Na Wschód od Edenu”, o godzinie 13.30 skończyłam pracę, pojechałam na szmaty, dokonałam zakupu góry od stroju w kolorze oczojebnej pomarańczy, wróciłam do domu, ugotowałam podpiwek, odmroziłam sushi, oglądałam TV, zjadłam sushi, nakarmiłam psa sushi, przebrałam się, zaczęłam czytać książkę, wyszłam na podwórek z książką z zamiarem opalania się, o 18 rozlałam podpiwek do butelek, nazbierałam 3 wiadra ogórków, zrobiłam kolację, zjadłam oglądając ‘ Detektywów’, posprzątałam kuchnię i jestem.

Mój wspaniały dzień dobiega końca : ) A zbieranie ogórków to swoją drogą doskonały czas na przemyślenia. Przynajmniej dla mnie ;P.

Zapomniałam wczoraj dodać, że oglądałam wspaniały film… „Piotruś Pan”. Ej, no wbrew pozorom film przeznaczony dla dzieci daje do myślenia i przypomina jak to było, gdy byliśmy mali, nie mieliśmy obowiązków i mogliśmy się beztrosko bawić. Poza tym Piotruś, czyli Jeremy Sumpter, który go grał mimo swoich 14 lat już był zabójczo przystojny. Teraz ma już 21. Dobra koniec wzdychania ;D

Pora spać ;P

Ściskam – A.

niedziela, 15 sierpnia 2010

SUN DAY

SUN DAY. I nie bez powodu ten dzień tak się właśnie nazywa. Ogólnie przyjęta zasada, że w niedzielę powinna być ładna pogoda sprawdza się, ale do cholery, czemu już cały tydzień? Jak wychodzę spod prysznica to nie wiem czy jestem jeszcze mokra, czy już morka. Aż mam ochotę powiedzieć „ Antonio gorąco” i zaraz żeby mi tu boski pan z reklamy przyniósł zimniutkie NesTea.
Mam ogromny problem z włosami. Zawsze były dobre w znaczeniu grube, gęste, zdrowe nawet a w tej chwili coraz bardziej przypominają siano. Strasznie mnie boli fakt, że muszę je podcinać, bo rosną baaardzo wolno i tyle czasu już je hoduję, ale jeśli nie będzie innego wyjścia to niestety. Poświęcę się.
Chwilowo mam nową pasję i wyjątkowe natchnienie do tego,a mianowicie do gotowania. A właściwie pieczenia : ) Uwielbiam przepisy pani z . Do każdego przepisu dołącza zdjęcia, aż ślinka leci.
Dobra, gotuję się.

-Antonio haraczo.

: * - A.

sobota, 14 sierpnia 2010

.

Jest prawie 2 w nocy, a ja mam wyrzuty sumienia, że opuściłam mego bloga. To trudne dla mnie, bo od maja nie miałam praktycznie czasu na nic. Matura… a teraz praca i przygotowywanie się na studia, a tak w sumie to kogo ja chcę okłamać. Przecie się wcale nie przygotowuję, bo niby co mam robić?! Chyba, że psychicznie, ale nie tego też nie robię. W tej chwili oczekuję. Oczekuję tego co będzie jutro, co będzie kiedyś. A teraz chcę się zmienić. To jest mój cel. Stać się lepszym człowiekiem, doskonalić się, obalać mity i stawiać czoło wyzwaniom. „Uświęcać środki”.
Czyli teraz muszę postawić sobie cel… i oczywiście go zrealizować. Ale to może już jutro, a właściwie dzisiaj tylko o rozsądniejszej porze. : )

Całuję – A.

czwartek, 3 czerwca 2010

“5 rzeczy bez których nie mogę żyć.”

Dziś znowu ‘zabawa’ ;>

1. Telefon, czyli nieodłączny element mojego ‘wyposażenia’ . Nie jestem od niego uzależniona, czy też nie korzystam z niego w nadmiernych ilościach, aczkolwiek, gdy nie mam go przy sobie czuję się jak bez rąk.
2. Miętówki, czy gumy do żucia. To chyba normalne, że nie w każdym miejscu i o każdej porze mam okazję umyć ząbki, a guma, czy miętówka daje natychmiastową świeżość ;P
3. Lakiery do paznokci. Uwielbiam mieć pomalowane paznokcie, wyglądają wtedy tak ‘zgrabnie’ i się zaokrąglają (przynajmniej moje xD).
4. MP3. To właściwie powinno znaleźć się na 1 miejscu. Muzyka do dla mnie coś ważnego, coś szczególnego. Bardzo mi pomaga, uwielbiam słuchać piosenek zarówno rocku, popu jak i muzyki klasycznej, w zależności od nastroju.
5. Perfumy. Co tu dużo mówić, po prostu lubię ładnie pachnieć. Nie mam jednych ulubionych i często je zmieniam. W chwili obecnej używam Miraculum, dvb (takie małe w ciemno fioletowej buteleczce), C-thru jasnoróżowe i jakąś mgiełkę z Avonu.

I dodatkowo zdjęcia z M&M ;>

wtorek, 1 czerwca 2010

Zabaaawa ;)

To się teraz zabawimy ;P

Kolejnosć przypadkowa.

“Kogo byś z łóżka nie wyrzucił, a nawet byś chętnie w nim widział :


1. Tom i Bill Kaulitz. Mlodziencza milosć trwa najdlużej. ;]]]

2. Jared Leto - niegrzeczny chlopiec,swietny artysta, ma bardzo pociągającą urodę ;]

3. Crstiano Ronaldo. Myslę, że nazwisko mówi samo za siebie.

4. Antonio Banderas. Derperado nigdy bym w mym lożu nie pogardzila.

5. Kellan Lutz, czyli Emmet ze Zmierzchu. Jako czlowiek wygląda znaaacznie smaczniej ;]

6. Brad Pitt. Klasyczny przystojniak.Wielu kobietom się przejadl, dla mnie ma cos pociągającego ;]

7. Reggie Bush.Uwielbiam umięsninonch czarnoskórych.

8. Michal Piróg. Jego UWIELBIAM i wielbić do końca życia będę, Kocham, szanuję i z lóżka nie wygonię za miliony!!!

9. Till Schweiger. oooooooooooooooooo. moja macica krzyczy ;D

10. Johnny Deep. Myslę że ten pan znalazl się na 98% list, no uroczy po prostu. ;]
Witam, po przerwie ;) Otóż tyle w moim życiu zdążyło się wydarzyć, że hoho ;]. M.in. dostałam upragniony staż. Dziś byłam pierwszy dzień w pracy, a tak cudownie się złożyło, że pracuję z zajebistym kolegą ;>. Dziś w ‘przerwie na kawę’ poszłam oddać krew i co mnie zaskoczyło mało co nie zemdlałam haha. No pięknie. Oddawałam już 4 raz i dlatego mnie zdziwiło, bo czegoś takiego, wręcz przeciwnie, czułam się znakomicie, ale mniejsza z tym. Czasu jak zawsze jak na lekarstwo. Ale niespodzianka. WRESZCIE dodaję zdjęcia moich zakupów ;>


Kolczyki kupione w drogerii Natura za 9.99 zl

Nie moglo zabraknąć ulubionej mascary. Maybelline ;]

Szminki. Ostatnio mam na nie strraszną chcicę ;]
1. z Mollo. piękny kolor, szminka idealna wręcz, kremowa, doskonale się rozprowadza, ALE strrrasznie wali marcepanem, a ja go nie lubię.
2. z Manhattann. Ladnie wygląda na gladkich ustach. Kolor cudowny. Do mocnego makijażu.

Cienie pojedyncze z Natury. Firmy Essence. Perlowy bialy i ciemny fiolet ;] I jeden firmy butterfly. Piękne zlote kolory.


3 lakiery.
1. firmy Bell. Cimny róż. W opakowaniu wygląda znacznie ladniej, raz go urzylam, chętnie oddam :)
2. firmy Essence. Cudowny kolor, bardzo dlugo go szukalam ;]
3. wiele reklamowany na blogach, jaki konkurs byl z nim związany. Ladny jasny róż, aczkolwiek jest dosć matowy.


Ariwaderczi ;*